Phillip Toledano

Konfrontacje

Przez większość życia ogrzewałem się w blasku miłości i przywilejów. Obliczy mojego szczęścia było więcej, niż ktokolwiek jest w stanie sobie wyobrazić. Śniąc ten piękny, kolorowy sen na jawie, zachowywałem iluzoryczne poczucie kontroli. Z uspokajającą świadomością, że trzymam rękę na pulsie, zmierzałem nieodwołalnie ku rzeczom jasno określonym i zrozumiałym. To odczucie zmieniło się gwałtownie 5 września 2006, w dniu, w którym umarła moja matka. Nie miałem pojęcia, jak dramatycznie zmieni się moje życie. Sądziłem, że rodzice byli mi dani raz na zawsze, a gdy zmarli, zrozumiałem, że właściwie nic nie trwa wiecznie. To, co dla większości ludzi jest oczywiste, dla mnie takie nie było. Przyszłość zaczęła mi się jawić jako zagrożenie. Pełna cieni, niepewnych dróg, nagłych burz. Zacząłem się zastanawiać, czy mógłbym przygotować się na trudy, z jakimi przyjdzie mi się zmierzyć. Przewidzieć życiowe zakręty, które mogą się pojawić. Zamiast bezradnie czekać, zapragnąłem skonfrontować się ze swoimi lękami. Chciałem zobaczyć siebie jako starca. Wyobrazić sobie porażkę i samotność. Własną niewidzialność. Niemożność samodzielnego poruszania się. Otyłość. Przebyty udar. Utratę samego siebie. Usunięcie się na bok, w obszar rzeczy nieistotnych. W pewnym sensie ten projekt przypomina odprawianie egzorcyzmów. To, co niematerialne, traci swoją moc, kiedy możemy tego dotknąć.

Nazwałem ten projekt „Konfrontacje”. Fotografia zawsze zajmuje się przeszłością. W chwili, w której pstryka migawka, chwila mija, przechodzi do historii. Jednak ten projekt dotyczy przyszłości. Tylko jak zbadać przyszłość? Wykonałem test DNA, aby ustalić prawdopodobieństwo wystąpienia u mnie określonych chorób.

Phillip Toledano o sobie
Urodziłem się w 1968 roku w Londynie. Moja matka była Francuzką marokańskiego pochodzenia, a ojciec Amerykaninem. Mam licencjat z literatury angielskiej. Moją edukację artystyczną zawdzięczam ojcu, który był artystą. Uczciwiej byłoby powiedzieć, że nabywałem wiedzę drogą osmozy. Jestem artystą konceptualnym. Na początku zawsze jest pomysł i to od niego zależy sposób realizacji. Właśnie dlatego w swojej pracy stosuję różne środki wyrazu, od fotografii i instalacji, przez rzeźbę, aż po malarstwo. Zajmuję się przede wszystkim problematyką społeczno-polityczną, choć ostatnio odszedłem od niej na rzecz tematyki bardzo osobistej.