Michelle Frankfurter

Michelle Frankfurter

Urodzona w Jerozolimie Michelle Frankfurter jest fotografką dokumentalną. Obecnie mieszka w Takoma Park w stanie Maryland. Ukończyła studia licencjackie z anglistyki na Uniwersytecie Syracuse. Jej prace są doceniane, publikowane i wystawiane na całym świecie. Zanim osiedliła się w Waszyngtonie, Frankfurter przez trzy lata mieszkała w Nikaragui, gdzie pracowała jako wolny strzelec związany z agencją Reutera (tzw. stringer) i współpracowała z organizacją ochrony praw człowieka, Witness For Peace, dokumentując skutki wojny odwetowej dla ludności cywilnej. W 1995 roku zdobyła dwie nagrody World Press Photo za długoterminowy projekt zrealizowany na Haiti. Od 2000 roku koncentruje się na pograniczu amerykańsko-meksykańskim i na tematyce związanej z migracją. W 2013 roku zdobyła stypendium Aaron Siskind Foundation, w 2011 roku była zwyciężczynią Top 50 Critical Mass i finalistką Aftermath Project, w roku 2012 otrzymała nagrodę Foto Evidence Book Award za swój projekt „Destino”, dokumentujący podróż emigrantów z Ameryki Środkowej przez Meksyk. Jej pierwsza książka „Destino” ukazała się we wrześniu 2014 roku nakładem Foto Evidence.

„Destino”

Projekt, którego tytuł oznacza po hiszpańsku zarówno „miejsce przeznaczenia”, jak i „przeznaczenie”, przedstawia pełną niebezpieczeństw podróż nielegalnych imigrantów z Ameryki Środkowej, powoli lecz nieugięcie przemierzających Meksyk siecią pociągów towarowych w nadziei znalezienia pracy w Stanach Zjednoczonych. To odyseja pokolenia wygnańców pokonujących coraz bardziej niebezpieczne tereny, chwytających się ostatniej deski ratunku i zmierzających w stronę niepewnej przyszłości. Meksykanie emigrują do Stanów Zjednoczonych od lat 80. XIX wieku, ale bezprecedensowa fala migracji z Ameryki Środkowej rozpoczęła się dopiero sto lat później, w wyniku krwawych wojen domowych, amerykańskich interwencji w tym regionie w okresie Zimnej Wojny i katastrofalnej polityki w zakresie handlu zagranicznego. Pokłosiem konfliktów w regionie są przemoc związana z handlem narkotykami i działalnością gangów, powszechność przemocy domowej i bezlitosne ubóstwo. Migracja stanowi bieżący problem, ale jej historia jest ponadczasowa. Wychowałam się na opowieściach przygodowych Jacka Londona i Marka Twaina, a później historiach z pogranicza Cormaca McCarthy’ego i nic nie przemawia do mnie równie mocno, jak młodzieńcza odyseja przez nieprzyjazne odludzie. Imigranci mają tylko jeden cel i z nieugiętym uporem przemierzają śmiertelnie niebezpieczny teren, zdani wyłącznie na swój spryt i, niekiedy, życzliwość obcych osób. Dokumentując ich podróż, w znaczeniu zarówno dosłownym jak i przenośnym, przedstawiam doświadczenia ludzi, którzy walczą o władzę nad swym przeznaczeniem w ekstremalnych okolicznościach – podobnie jak antybohaterowie powieści przygodowych, które czytałam w dzieciństwie.